Maska Teneryfa praca zdalna
|

Samotne podróżowanie – doświadczenie dalekie od bycia samemu

Samotne podróżowanie może wydawać się przerażające. “Samemu będzie nudno, nie dam rady, będę się czuć zagubiona/y” – znasz te myśli?

Zanim podjęłam decyzję o samotnej podróży, strach próbował mnie odwieść od tego pomysłu. Dzisiaj, po przebyciu kilku samotnych podróży przekonałam się, że jest to dla mnie jedna z lepszych rzeczy, jaką mogłam sobie w życiu dać – zawsze przywożę ze sobą cenne doświadczenia i uczę się wiele o samej sobie. 

Jeśli boisz się, że pojedziesz w samotną podróż i będziesz sam/a – odrzuć to przekonanie. To nieprawda. W samotnej podróży człowiek jest bardziej zmuszony do wychodzenia ze swojej strefy komfortu. Jadąc ze swoimi bliskimi w podróż, jesteśmy w naszej bańce, dużo ciężej jest poznać nowych ludzi. Będąc samemu – szuka się jakiegokolwiek sposobu na to, by nawiązać ciekawe znajomości.

Jak w podróży poznać ludzi?

Jeśli nie jesteś cyfrowym nomadem i chcesz jedynie pojechać gdzieś na urlop, a akurat nikt z Twoich znajomych nie może – spróbuj wyszukać informacji na temat miasta, do którego się wybierasz. Może się okazać, że istnieje tam społeczność cyfrowych nomadów. Większość z nich podróżuje sama i jest bardzo otwarta na zawieranie nowych znajomości. Poszukaj grup na facebooku, whatsappie, telegramie. 

Dobrą opcją na poznanie ludzi, przede wszystkim lokalsów jest couchsurfing. Nie musisz u nikogo spać, możesz tam zaznaczyć opcję, że interesuje Cię tylko pójscie na kawę lub drinka albo wspólne zwiedzanie. 

Nie bój się też pójść na jakieś wydarzenie samemu – jest to dobry punkt zaczepienia, by poznać nowych ludzi. W miejscach, w których istnieją społeczności cyfrowych nomadów, organizowanych jest wiele wydarzeń takich jak pool parties, rejsy, karaoke, pikniki na plaży, itp, itd.

Pamiętam moment, w którym sama przyleciałam na Maderę. Przed wylotem zrobiłam rozeznanie w internecie i wiedziałam, że istnieje tam duża społeczność cyfrowych nomadów. Następnego dnia od przylotu miałam już kupiony bilet na imprezę dla nomadów. Boże! Ledwo tam poszłam 😀 Nigdy w swoim życiu nie poszłam sama na imprezę i myślę, że w Polsce lub Czechach nie odważyłabym się na taki ruch – na imprezy w tych miejscach też chodzę ze znajomymi i robią tak praktycznie wszyscy. W społeczności cyfrowych nomadów jest inaczej, podróżowanie solo jest dla nich czymś naturalnym i wiedziałam, że będzie tam wiele osób, które są w podobnej sytuacji do mnie. Nie myliłam się! Przy wejściu na imprezę, zamieniłam kilka słów z organizatorką, która, dowiadując się, że jeszcze nikogo tutaj nie znam, od razu przedstawiła mnie swoim znajomym i to był mój początek poznania społeczności na Maderze. Pójście na imprezę bez żadnych znajomych było dla mnie nie lada wyzwaniem, ale naprawdę się opłaciło!

Bardzo prężnie działa też grupa na Facebooku Podróżniczki – niektóre dziewczyny proponują wyjazd w dane miejsce i w danym terminie, łatwo jest więc tam znaleźć kompankę do podróży (wstęp pozwolony tylko kobietom :)).

Wiele ograniczeń istnieje więc tylko i wyłącznie w naszych głowach. 

Na początku samotnego podróżowania bardzo się bałam nieznanego, choć z drugiej strony ekscytacja przed poznaniem nowego miejsca i ludzi była silniejsza od mojego strachu. To tak bardzo otwiera głowę. Poznaje się wiele ludzi o różnych kulturach, poglądach, charakterach, sposobach życia na zarabianie pieniędzy. To naprawdę piękna dawka inspiracji i motywacji. Jeśli  kusi Cię więc wyjazd, ale nikt z Twoich znajomych nie może do Ciebie dołączyć, lub po prostu chcesz przetestować jak to jest jadąc gdzieś samemu, bardzo Cię do tego zachęcam. Gwarantuję Ci, że jadąc samemu, wrócisz do domu bogatsza/y o piękne wspomnienia, doświadczenia, a nierzadko zdarza się nawiązanie wartościowych relacji międzyludzkich. 

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *